2025.07.05-07
Oba Koty przyszły na śniadanie na łódkę więc mogliśmy w miarę wcześnie wyjść z portu. Początkowo dobrze się żeglowało, lecz potem wiatr ucichł i trzeba było iść na silniku. Potem jeszcze deszcz.
Dowlekliśmy się do wyspy Enmeren w Trödjefjärden.Cumowanie okazało się nitrywialne z powodu bloków kamiennych tuż rzy brzegu.
Rano przy wyruszaniu Kajjan wyskoczył na ląd bez GPSu. Na szczęście dał się złapać i wyruszyliśmy koło ósmej.
Cały dzień żeglowania w deszczu, na motorze, duże fale. Koty znoszą jako-tako.
Wieczorem dochodzimy do Segelvik, gdzie spędziliśmy miły czas w zeszłym sezonie. Nie ma żadnych gości i Koty mają cały port dla siebie.
W poniedziałek 7 lipca zostajemy w porcie Segelvik z powodu oczekiwanego na popołudnie silnego wiatru północnego.
Pogoda dość ładna. Koty przypominają sobie Segelvik, a Mikołaj wykonuje prace przy jachcie. Agnieszka zrobiła pyszne langosze z własnoręcznie zebranymi kurkami.














Leave a Reply